Na lutowym (25.02) spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawialiśmy o zbiorze opowiadań „Wdowi las” Margaret Atwood. Dyskusja była żywa i wielowątkowa, podobnie jak same teksty kanadyjskiej pisarki. Rozmówczynie zwracały uwagę na zróżnicowanie tematyczne opowiadań – od realistycznych, życiowych historii, po zaskakujące utwory fantastyczne świadczące o niezwykłej wyobraźni autorki. Część osób szczególnie zainteresowały te pierwsze – opowieści o małżonkach Nel i Tigu oraz ich znajomych czy historie starzejących się przyjaciółek. Dostrzegali w nich poruszające refleksje na temat przemijania, wzajemnych relacji, straty, a także prób godzenia się z trudami starości i nieuchronnością zmian.
Innych z kolei zaintrygowały niezwykłe, fantastyczne historie. Wśród nich wyróżnialiśmy opowieść o duszy ślimaka trafiającej do ciała kobiety czy rozmowę z duchem George’a Orwella. Zwróciliśmy też uwagę na sprawność językową autorki oraz humor przebijający z wielu tekstów i uznaliśmy, że po części jest on zasługą dobrego tłumaczenia Olgi Dziedzic.
Rozmówczynie zestawiały „Wdowi las” m.in. z książką „Lata” autorstwa Annie Ernaux, wskazując na podobne wątki pamięci, upływu czasu i osobistych historii. Pojawiły się także odniesienia do współczesnych seriali, które – podobnie jak opowiadania Atwood – łączą realizm z elementami nadrealnymi i autotematycznymi.
„Wdowi las” uznaliśmy za zbiór różnorodny i niejednoznaczny, który raz skłaniał do refleksji nad przemijaniem, doświadczeniem starości i utraty bliskich, niekiedy pozostawiał z uczuciem niedosytu, a innym razem zaskakiwał i bawił pomysłowymi, absurdalnymi tekstami, ale też dodawał otuchy.
ML
