Wszystkie wpisy, których autorem jest Agnieszka Hudecka

Łowcy.B w Osieku!

Pierwsze spotkanie osieckiej publiczności z kabaretem za nami. Dla fanów Łowców.B była to zapewne nie lada gratka. Zobaczyliśmy m.in. skecz opowiadający o zwiedzaniu muzeum, pokaz niezwykłych iluminacji a także mieliśmy prawdziwe szkolenie z „kołczem”. Warto było zjawić się w nowo wyremontowanej osieckiej sali WDK, by uśmiać się do łez.

Łowców.B tworzy grupa przyjaciół. Panowie poznali się na studiach w Cieszynie i tam zaczęła się ich niezwykła przygoda. Zapytałam ich o to, dlaczego zdecydowali się na taką estetykę – absurd i groteskę, a w odpowiedzi usłyszałam, że życiem rządzi absurd, codzienne sytuacje, które obserwują, są zazwyczaj kanwą ich pomysłów. Tak było m.in. ze słynnym już skeczem o szczypiorku, przepraszam, koperku, który oparty jest na prawdziwej, zasłyszanej na bytomskim podwórku, historii. Nie wszyscy rozumieją humor tego kabaretu, gdy w przejaskrawiony, wyolbrzymiony i mocno przerysowany sposób Łowcy wyśmiewają ludzkie wady, najczęściej skupiają się na ludzkiej głupocie. Śmialiśmy się jednak wszyscy – nie tylko ze specyficznego ubioru panów (vel. pań – w kabarecie często możemy zobaczyć, wzorem teatru antycznego, panów przebranych w kobiece stroje), ale także z humoru, który potrafią dostrzec w nawet najbardziej prozaicznych, codziennych czynnościach. Podczas osieckiego występu obśmiali i nasze wady (na naszych dobrych sąsiadach z Polanki też nie pozostawili suchej nitki – i tu należy zaznaczyć, że nie mieliśmy na to wpływu), pokazali jak wygląda prawdziwy worek z prosektorium, który (sic!) można kupić na znanym portalu zakupowym, a karp osiecki zamieszkał w spodniach Maciusia.

Ich inspiracjami, obok prozy życia są także książki i muzyka. O tym, że są uzdolnieni muzycznie nie trzeba przekonywać, bo na każdym swoim występie, czy to w telewizji czy na żywo, grają i śpiewają. Książki ich pobudzają, jak sami mówią – trzeba czytać książki, bo nie ma siary, co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że panowie z kabaretu chętnie i dużo czytają i oczywiście gorąco zachęcają mieszkańców Osieka do praktykowania tej czynności. Wystarczy chwila „zwyczajnej” rozmowy z panami, by przekonać się o ich inteligencji. Zapytani o kropkę w swej nazwie, zdradzili, że zazwyczaj ona coś kończy; u nich po kropce mamy ciąg dalszy. Nadinterpretując, panowie ciągle mają coś istotnego do przekazania, wciąż czują, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

I choć można by powiedzieć, że poczucie humoru Łowców.B jest specyficzne, trąci kiczem, opiera się o parodię i pokazuje świat w krzywym zwierciadle, jedno jest pewne, każdy, kto był wieczorem 14 kwietnia w sali WDK w Osieku, świetnie się bawił i wyszedł naładowany pozytywną energią.

AGH

Wesołych Świąt!

Gminne Centrum Kultury, Czytelnictwa i Sportu w Osieku życzy wszystkim Mieszkańcom gminy zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych! Niech będzie to czas spędzony wspólnie z najbliższymi, wypełniony radością i spokojem!

Wesołego Alleluja!

easter-3270875_1920

Zimowe ferie z GCKCiS

W pierwszym tygodniu ferii odbywały się zajęcia dla dzieci. Rozpoczęliśmy w tym roku filmowo. W kinie w Domu Kultury w Kętach zobaczyliśmy film animowany „Tedi i mapa skarbów”. Opowiadał on o przygodach Tediego, jego przyjaciela mumii oraz słynnej archeolog Sary Lavroff. Dynamiczna akcja, ciekawe skonstruowani bohaterowie i mnóstwo zabawnych momentów sprawiły, że wszystkim zarówno dzieciom, jak i opiekunom film bardzo się podobał. We wtorek i w środę odbywały się zajęcia stacjonarne w Osieku i Głębowicach – bawiliśmy się różne gry i zabawy grupowe. Postawiliśmy przede wszystkim na ruch, ale udało nam się także zorganizować krótki kurs plastyczny. W Głębowicach uczestnicy stworzyli unikalne koszulki według własnych projektów. W Osieku 14 lutego w walentynki tworzyliśmy serduszkowe harmonijki – wszystkie były piękne. Dzieciaki podarowały je swoim rodzicom. Czwartek też obfitował w niecodzienne emocje, mieliśmy bowiem okazje zobaczyć interpretacje bajki Lewisa Carrolla w wykonaniu teatrzyku Blaszany Bębenek. Odwiedziliśmy ciekawą krainę, śpiewaliśmy z artystami i po prostu świetnie się bawiliśmy. Tak samo było w poniedziałek 19 lutego – naszym celem było miasto Bielsko-Biała. Zobaczyliśmy plac Chrobrego, na którym mamy pamiątkowe zdjęcie oraz, a może przede wszystkim, byliśmy na wspaniałym przestawieniu „Po nitce do kłębka”! Teatr „Banialuka” może się poszczycić wieloma nagrodami i od razu widać wysoki poziom widowisk. Dzieciaki były zachwycone. Oczywiście wielką frajdę sprawiło im także szaleństwo w Krainie Zabawy JupiJupiJaj, do której udaliśmy się po spektaklu. Czas ferii zimowych może być ciekawy i pouczający. Z pewnością dostarczył nam wielu pozytywnych emocji. Teraz z niecierpliwością czekamy na wakacje!